3-dniowy detoks sokowy | Informacje ogólne i organizacja

Od 24 do 26 kwietnia byłam po raz drugi na detoksie sokowym. Pierwszy raz byłam na nim we wrześniu zeszłego roku i możecie przeczytać o tym tutaj i tutaj. Za pierwszym razem mój detoks trwał pięć dni i przeprowadziłam go samodzielnie w domu używając aplikacji Jason Vale’s 5 Day Juice Challenge, o której więcej możecie przeczytać również w powyższych wpisach. Tym razem, ze względu na mój znacznie intensywniejszy tryb życia niż wtedy, zadecydowałam, że skorzystam z usług firm zajmujących się przygotowywaniem takich soków i dowożeniem ich do domu. Byłam ciekawa czy jest łatwiej, kiedy nie musi się mieć całe dnie z tyłu głowy myśli o tym, że zaraz trzeba przygotować kolejny sok. Dzięki firmie JUICY Soki Wyciskane mogłam się o tym przekonać.

Na czym polega detoks sokowy?
Stwierdziłam, że wyjaśnię tutaj w razie czego na czym taki detoks polega – wbrew pozorom nie każdy jeszcze wie co to takiego – w czasie swojego detoksu dostałam kilka wiadomości z pytaniami co jem oprócz picia soków 🙂 Więc wyjaśniam – detoks sokowy polega na tym, że przez wybraną przez nas liczbę dni (może to być jeden dzień, trzy, pięć, a nawet znacznie więcej bo np. aż miesiąc) pijemy tylko i wyłącznie soki owocowo warzywne. To, co jest też obowiązkiem to picie odpowiedniej ilości wody, możemy też sobie pozwolić na napary ziołowe (w detoksie, który przeprowadzałam z aplikacją te napary ziołowe były wręcz wskazane). Soki pije się przeważnie 5-6 razy dziennie co 2-3 godziny, chociaż ja uważam, że najlepiej pić wtedy, kiedy po prostu ma się ochotę i czuję się głód. Jeżeli chodzi o ostatni sok to jest taka zasada jak przy jedzeniu – najlepiej spożyć go do dwóch godzin przed snem.

Jak przygotować się do takiego detoksu?
Kwestia przygotowania się jest zawsze taka sama – jeżeli dieta obfituje w produkty przetworzone, dużą ilość produktów odzwierzęcych, dużo kofeiny, alkoholu czy cukru, a bardzo małą ilość owoców i warzyw czy nawet wody, to powinniśmy na tydzień przed rozpoczęciem detoksu znacznie ograniczyć, a najlepiej całkowicie zrezygnować z tych produktów na rzecz dużej ilości warzyw i owoców.
Zwiększyć należy ilość warzyw i owoców w każdej postaci, ale najlepiej włączyć dużą ilość warzyw i owoców surowych lub soków. Jeżeli ktoś naprawdę odżywia się tragicznie i totalnie nie zna własnego ciała, to proponuje zacząć przygotowania jeszcze wcześniej od bardzo stopniowego ograniczania niezdrowych produktów, które występują w dużej ilości w diecie (np. mięso, sery czy chociażby słodycze, słone przekąski i żywność typu fast-food) i włączania jednego lub dwóch smoothie czy świeżo wyciskanych soków dziennie.

Możecie się zastanawiać po co to wszystko, że to zbędne, ale różnica w samopoczuciu w trakcie detoksu będzie naprawdę ogromna w zależności od tego czy się przygotowaliście czy pominęliście ten krok. Ja nie przygotowywałam się praktycznie wcale, ale znam bardzo dobrze swój organizm, poza tym moja dieta na codzień nie zawiera praktycznie niczego, co powinno się ograniczać przed takim detoksem. Kawę zdarza mi się wypić w najlepszym wypadku 2-3 razy w miesiącu, alkohol pije raz na kilka miesięcy (dosłownie, bo niedawno miałam pierwszy raz alkohol w ustach od dokładnie roku), produktów odzwierzęcych jak można się domyślić nie jadam wcale, a w mojej diecie przeważa nisko przetworzona żywność 🙂

Jeżeli Wasza dieta nie należy do najzdrowszych, zdarza Wam się podjadać dużo słodkich wyrobów, słodyczy, produktów z białej mąki, pijecie na codzień co najmniej jedną kawę, jecie bardzo dużo mięsa, nabiału, jajek, ryb albo w ogóle spożywacie regularnie alkohol lub palicie papierosy, a spożywacie bardzo nie wiele warzyw i owoców (ogórek czy pomidor do śniadania i na kolację oraz łyżka surówki do obiadu to tak naprawdę żadna dawka owoców czy warzyw :)) to radziłabym nie pomijać kroku przygotowań bo będziecie po prostu cierpieć, a Wasze samopoczucie w trakcie detoksu może znacznie utrudniać codzienne funkcjonowanie.

Po co przeprowadzić taki detoks?
Opinii na temat takiego detoksu jest bardzo dużo, jednak nikt kto taki detoks przeprowadził i nie zrobił tego tylko dlatego “bo to modne” tylko podszedł do tematu świadomie i z otwartą głową nie powie złego słowa. Bo to po prostu działa – w trakcie detoksu i po czujesz się świetnie. Detoks sokowy pomaga oczyścić organizm z toksyn. A toksyny to nie tylko niezdrowe i złe odżywianie się. To znacznie więcej – stres, brak aktywności fizycznej, zanieczyszczenia środowiskowe jak chociażby zanieczyszczone powietrze, a nawet kosmetyki pielęgnacyjne czy do makijażu oraz środki czystości stosowane do sprzątania. Detoks sokowy pozwala odciążyć nieco wątrobę i pomóc jej w naturalnej regeneracji. Ponadto dzięki codziennej dawce świeżo wyciskanych soków bogatych we wszelkie witaminy i minerały, nasz układ trawienny ma szansę odpocząć od codziennej pracy. Nawet sam proces snu przebiega zupełnie inaczej – jego jakość jest o wiele lepsza i potrzeba znacznie mniej czasu, aby się wyspać. Dostaje się nowy zastrzyk energii oraz uczucie lekkości.
Poza tym detoks sokowy to rewelacyjny sposób, kiedy chce się zmienić swoje nawyki żywieniowe. Picie samych soków owocowo warzywnych przez kilka dni zmienia nasze podejście do jedzenia – po detoksie nie ma się w ogóle ochoty na objadanie się, przetworzoną żywność i jedzenie byle jak. Organizm sam woła o samą wysoce odżywczą żywność – sałatki, kolejne porcje świeżo wyciskanych soków i smoothie, orzechy, warzywa owoce. W trakcie detoksu raczej nie myśli się o ogromnej pizzy czy nawet jakimś zwykłym ale jednak przykładowo smażonym czy długogotowanym posiłku – ja jeśli miałabym coś wtedy zjeść to pragnęłam w tamtych dniach wyłącznie świeżego, dojrzałego awokado 🙂

A odnośnie jakiś zachcianek czy głodu – ja na obu detoksach nie czułam ani razu FIZYCZNEGO głodu, wszystkie ewentualne zachcianki, aby coś zjeść czy ochota na jakiś konkretny produkt brała się tylko i wyłącznie z głowy.

Jeżeli detoks ma być przeprowadzony totalnie bezrefleksyjnie i ze złym nastawieniem tylko po to, aby to odhaczyć i zapomnieć, a potem czym prędzej wrócić do burgera wołowego popitego piwem i czekolady mlecznej z toną cukru zjadanej wieczorem przed telewizorem to lepiej sobie po prostu odpuścić. Detoks sokowy to dobra okazja do wprowadzenia nowych, zdrowszych nawyków i tego, aby zostały one z nami już na stałe. Inicjatywa musi wyjść od ciebie i musisz naprawdę tego chcieć.

Jak wygląda kwestia organizacyjna detoksu z JUICY Soki Wyciskane?
Jeżeli korzysta się z usług firmy tak jak ja tym razem, to sprawa sprowadza się jedynie do wyboru ilości dni, opłacenia i czekania na dostawę 🙂 Uważam, że firma JUICY ma naprawdę dobre ceny, osoby pracujące tam są naprawdę przemiłe i kontakt jest świetny. A przede wszystkim ich soki są naprawdę dobrej jakości. W przypadku korzystania z usług firmy JUICY soków jest sześć. Powinno przechowywać się w lodówce. Ja byłam zmuszona zabierać je ze sobą w zależności od tego, ile czasu miałam spędzić poza domem. Nie zauważyłam, aby z sokami działo się coś złego (choć wiadomo, że dbałam o to aby nie leżały w bardzo ciepłym miejscu i w złych warunkach), były nadal bardzo smaczne i wyglądały tak samo jak po wyjęciu z lodówki. Także przymus zabierania soków ze sobą w warunki bez lodówki nie stanowi moim zdaniem żadnego problemu.

Czy soki są smaczne?
Soki od firmy JUICY były przepyszne! Podczas detoksu w relacji na InstaStory (którą zresztą ciągle możecie zobaczyć – jest to relacja wyróżniona) wspominałam, że mam wrażenie, że nawet smaczniejsze od tych, które robiłam podczas pierwszego detoksu samodzielnie w domu – podejrzewam, że to też kwestia lepszego sprzętu 🙂 Podczas detoksu z aplikacją, z której korzystałam praktycznie wszystkie soki były zielone i składały się w w większości z warzyw, w przypadku detoksu z firmą JUICY było to podzielone – trzy pierwsze soki były słodkie – składały się w większości z owoców lub orzechów, a dopiero trzy ostatnie były sokami typowo warzywnymi. Także dla osób, które nie są jeszcze szczególnie zaprzyjaźnione z warzywnymi smakami tego typu detoks to na pewno lepsza sprawa niż porywanie się od razu na taki z samymi zielonymi sokami.



Oto moje soki, które dostawałam przez trzy dni od JUICY Soki Wyciskane.

Jakie soki piłam i który był najlepszy?
Pierwszym sokiem codziennie była woda z imbirem, cytryną, nasionami chia i syropem z agawy/ksylitolem. Idealna mieszanka na pobudzenie organizmu po całej nocy i nawodnienie. Uważam, że taka lemoniadka jako pierwszy sok to strzał w dziesiątkę. Była przepyszna i po wstaniu z łóżka nie mogłam się doczekać aż ją wypije, bardzo lubię takie orzeźwiające smaki z samego rana.

Pierwszy sok.

Drugi sok był też zawsze taki sam – było to mleko roślinne (pierwszego dnia ryżowe, drugiego orkiszowe, a trzeciego kokosowe) z orzechami nerkowca i migdałami oraz daktylami, dodatkiem soli himalajskiej. Pierwszego dnia był do niego dodany również karob, drugiego cynamon, a trzeciego nic 🙂 Ten sok (o ile można go tak nazwać) był absolutnie przepyszny i jednocześnie był też najbardziej kalorycznym sokiem. Choć nie miał nic wspólnego z owocami i warzywami to był moim ulubionym, mogłabym go pić bez przerwy tygodniami. Dziwię się czemu nigdy wcześniej sama nie wpadłam na takie połączenie.

Drugi sok.

Trzeci sok był zawsze mieszanką owoców cytrusowych. Ja uwielbiam cytrusy całym sercem, także taki sok też bardzo mi smakował i był bardzo orzeźwiający.

Czwarty, piąty i szósty sok były mieszanką różnych warzyw i jabłek. Tutaj znalazł się między innymi sok z buraka i selera naciowego, którego tak bardzo się obawiałam. Do tego konkretnego soku się nie przekonałam, nadal do tego połączenia będę sięgać raczej z obowiązku niż przyjemności, ale firma JUICY ostatniego dnia detoksu przekonała mnie do buraka w niecodziennym połączeniu (znów nie wiem, dlaczego nigdy na to nie wpadłam) mianowicie – burak, malina, czarna porzeczka i jabłko! Byłam zaskoczona tym smakiem i tutaj brawa dla firmy JUICY – nie sądziłam, że kiedykolwiek ktoś będzie w stanie mnie przekonać do soku z buraka, a teraz już wiem, że w połączeniu z owocami leśnymi na pewno nie raz po niego sięgnę, był pyszny!
Pozostałe dwa soki były przeważnie w kolorze zielonym i były mieszankami różnych warzyw – brokuła, papryki, szpinaku, marchwi, natki pietruszki czy cukinii.

Czwarty sok.
Piąty sok.

Podsumowując – nie trafił mi się żaden sok, którego po prostu nie dałoby się wypić. Wszystko było wręcz idealnie – konsystencja, smaki, dobór składników. Najbardziej smakowały mi trzy pierwsze soki, ale tak jak wspomniałam wyżej sok z buraka z trzeciego dnia był przepyszny, smakowały mi też bardzo soki z dodatkiem natki pietruszki. Uważam, że jakość soków jest jak najbardziej na szóstkę! A sama firma jest naprawdę godna polecenia. Jeśli miałabym ponownie wybierać pomiędzy sokiem przeprowadzonym samodzielnie w domu, a sokami dostarczanymi nam przez firmę to raczej skorzystałabym z tej drugiej opcji. Detoks prowadzony na własną rękę w domu jest na pewno fajnym doświadczeniem kiedy ma się dużo czasu wolnego, pracuje się z domu albo ma się towarzysza, który nam w tym pomaga. Detoks przeprowadzony na własną rękę jest na pewno tańszy, choć to też zawsze kwestia tego gdzie i jakie kupujemy owoce i warzywa. Gdyby kupować wyłącznie certyfikowane warzywa i owoce to myślę, że koszty byłby bardzo zbliżone do kosztów wykupienia takiego detoksu u firmy. Myślę jednak, że mimo wszystko cena oferowana przez firmę JUICY Soki Wyciskane jest jak najbardziej w porządku i nie jest wygórowana, a dzięki temu odchodzą nam zmartwienia aby pamiętać każdego dnia o zakupach na kolejny dzień detoksu, nie zapomnieć przygotować sobie soków i mycie sokowirówki, co w niektórych przypadkach potrafi być naprawdę uciążliwe i czasochłonne.

Na dziś to tyle, ale jeszcze w tym tygodniu pojawi się wpis ze szczegółowym opisem mojego samopoczucia na tym detoksie!
Jeśli macie jakieś doświadczenia z detoksem sokowym albo innego rodzaju oczyszczaniem to dajcie koniecznie znać w komentarzach – chętnie poczytam!


Instagram Firmy JUICY Soki Wyciskane
Strona Internetowa Firmy JUICY Soki Wyciskane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram