Roślinne śniadanie | Congee na słodko


W środę na moim instagramie podzieliłam się z Wami moim nowym pomysłem na śniadanie – ryżowym congee. Bardzo wiele z Was było ciekawych przepisu, z czego bardzo się cieszę, dlatego postanowiłam poświęcić temu cały wpis na blogu! 🙂 Dla tych, którzy zastanawiają się co to właściwie jest congee i skąd się wzięło… Można powiedzieć, że congee to wschodnia wersja owsianki, tyle że z ryżu. Odkąd zaczęłam interesować się dietetyką i medycyną chińską to na okrągło słyszałam tylko o długo gotowanej zupie ryżowej, którą zajadają się wszyscy na bliskim wschodzie, a zwłaszcza Chińczycy – jest to dla nich coś w rodzaju tradycyjnej potrawy, od której przeważnie zaczynają dzień.
Ale przede wszystkim w medycynie chińskiej congee uważa się za coś o najwyższej wartości odżywczej i uzdrawiającej nasz organizm. Jest bardzo lekkostrawne, a przy tym niesamowicie wzmacniające. Ponadto congee ma pozytywny wpływ na jelita, a nawet może chronić przed nowotworami. Jest doskonałym pożywieniem dla osób starszych czy tych, którzy borykają się z przeróżnymi ciężkimi schorzeniami.

Ja początkowo byłam nastawiona do tego bardzo sceptycznie, nie bardzo mogłam zrozumieć tak ogromne zachwyty nad ryżem. Ale po ostatnim zjedźcie mojego kursu zaczęłam się przekonywać i nagle wpadł mi do głowy przepis idealny! Natychmiast spisałam wszystko w moim telefonie i dwa dni później przygotowałam swoje pierwsze w życiu congee. I mało tego – zjadłam je ze smakiem, było naprawdę przepyszne!

Nie byłabym sobą, gdybym nie przygotowała congee w wersji na słodko. Pomyślałam, że idealnie będzie użyć tutaj ryżu jaśminowego i mleka roślinnego o smaku waniliowym z dodatkiem łyżeczki dobrej jakości miodu albo innego słodzika. Potem w mojej głowie pojawiła się wizja dodatków – od razu przyszedł mi na myśl sos czekoladowy z bananami i czymś chrupkim. Stanęło na podprażonych płatkach kokosowych i posiekanych migdałach. Co prawda, nie miałam za bardzo czasu aby rzeczywiście gotować ten ryż należycie długo, więc po ugotowaniu go zblendowałam go przez kilka sekund z odrobiną mleka waniliowego. Nie wiem, czy blendowanie byłoby potrzebne gdybym w stu procentach trzymała się przepisu na tradycyjne congee.

Składniki na congee
– porcja ryżu jaśminowego,
– mleko roślinne waniliowe (ja użyłam mleka ryżowo-waniliowego firmy Natumi. Uważam, że mają świetne składy i bardzo przystępne ceny, a na dodatek są certyfikowani),
– 1 lub 2 łyżeczki dowolnego słodzika.

Składniki na sos czekoladowy
– kilka/kilkanaście suszonych daktyli bez pestek (w zależności ile sosu czekoladowego chcecie otrzymać),
– 2-3 łyżki ciemnego kakao,
– odrobina mleka roślinnego (dowolnego, ja akurat dałam sojowe, ale można dać również waniliowe).

Dodatki 
– jeden dojrzały banan (czyli taki z jak największą ilością brązowych ciapek),
– chipsy kokosowe (można kupić takie, które już są podprażone albo kupić naturalne płatki kokosowe i podprażyć je samodzielnie na patelni),
– posiekane migdały.

Przygotowanie
1. Ryż gotujemy na mleku roślinnym waniliowym lub na wodzie (według tradycyjnych przepisów na congee najlepiej w proporcjach 1:3).
2. W międzyczasie przygotowujemy sos czekoladowy. Daktyle zalewamy wrzątkiem i parzymy przez kilkanaście minut. Następnie przekładamy je do naczynia blendera z odrobiną wody, w której się moczyły. Dodajemy 2-3 łyżki ciemnego kakao i blendujemy. Stopniowo dodajemy mleka roślinnego, tak aby otrzymać konsystencję sosu.
3. Ugotowany ryż przekładamy do czystego naczynia blendera i blendujemy przez dosłownie kilka lub maksymalnie kilkanaście sekund z niewielką ilością mleka roślinnego waniliowego.
4. Przekładamy zblendowany ryż do czystej miseczki i układamy dodatki. Gotowe! 🙂

Jeżeli wypróbujecie tego przepisu to dajcie koniecznie znać jak Wam wyszło!
A ja będę zapewne pracować nad innymi wersjami smakowymi congee, bo sytość i smak tej potrawy mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Słowa wielu osób, które są zachwycone congee się tylko potwierdziły – byłam porządnie najedzona i odżywiona przez długie godziny, także jest to idealny pomysł na śniadanie dla osób, które mają bardzo intensywne i zabiegane dni 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram