Roślinne śniadanie | Czekoladowa jaglanka


W końcu po ponad roku nieustannego dzielenia się zdjęciami mojej ukochanej kaszy jaglanej na słodko zebrałam się, aby napisać Wam przepis. Uwielbiam ją i jak zapewne niektórzy z was już zauważyli jestem w stanie jeść ją codziennie. Nie jest to zwykła ugotowana kasza z owocami, bo ja do mojej dodaje kakao, a następnie blenduje ją na pyszny gładki budyń. Jest to zdecydowanie moje ulubione śniadanie! Zresztą w ogóle zauważyłam, że śniadania to mój ulubiony posiłek w ciągu dnia.
Kasza jaglana jest najpierw odpowiednio ugotowana na mleku roślinnym (chociaż można ugotować ją też na wodzie). Bardzo często zdarza mi się kupować kasze jaglaną podzieloną na porcję w woreczkach np. w Lidlu, jednak nigdy w tych woreczkach nie gotuje. Przecinam je, wysypuje kasze do garnka i gotuje bezpośrednio w wodzie lub mleku. Po ugotowaniu kaszy kluczem jest jej odpowiednie zblendowanie z mlekiem roślinnym, ciemnym kakao i ewentualnie jakimś słodzikiem (ja słodzik często pomijam i dodaje go dopiero na koniec). No i najważniejsze – dodatki! Tutaj jest pełne pole do popisu, bo dzięki dodatkom jaglankę można modyfikować na naprawdę wiele sposobów i myślę, że to jest jeden z powodów, dla których mi się jeszcze nie znudziła – mam wrażenie, że za każdym razem smakuje trochę inaczej.

Co ja najbardziej lubię dodawać do jaglanki?
Moimi faworytami jeżeli chodzi o owoce są zdecydowanie mrożone maliny lub owoce leśne (a latem oczywiście świeże) lub świeży albo pieczony banan. Często też kupuje mieszankę mrożonych owoców leśnych lub malin i robię z nich sos na ciepło.
Wystarczy przełożyć jedną lub dwie garści owoców leśnych lub jakichkolwiek innych owoców na patelnię lub do garnuszka, dodać odrobinę wody i na małym ogniu poczekać aż owoce oddadzą wodę i zrobi się z nich sos. To samo można zrobić z samymi malinami. Jeżeli chodzi o banana, dodaję go do kaszy świeżego albo kroje na plasterki, posypuje lekko cynamonem i piekę przez kilka-kilkanaście minut w piekarniku, wtedy wychodzi przepyszny pieczony banan.

Inne dodatki u mnie to zawsze niełuskane nasiona konopii, uwielbiam je i nie wyobrażam sobie bez nich dnia. Jeżeli nie jem jaglanki to zawsze dodaje je do smoothie lub do innych posiłków. Staram się jeść co najmniej 2-3 łyżki każdego dnia.
Poza tym uwielbiam też chipsy kokosowe, które podprażam lekko na patelni albo kupuje już gotowe. Podprażone chipsy kokosowe i dobrej jakości masło orzechowe bez dodatku oleju palmowego i cukru to idealne połączenie ze świeżym lub pieczonym bananem 🙂 Pasują tutaj też suszone owoce morwy białej.

Oprócz tego do jaglanki dodaję też często orzechy – nerkowce, pekan, włoskie albo cięte migdały w płatkach. Zdarza mi się dodawać również liofilizowane owoce, moje ulubione to zdecydowanie liofilizowane maliny. Lubię też dodawać sproszkowany korzeń maca (ale ten przeważnie dodaje na poziomie blendowania kaszy z mlekiem i kakao) bo jest niesamowicie zdrowy, poza tym akurat ja uwielbiam jego specyficzny smak 🙂

Tego jeszcze nigdy nie próbowałam, ale wydaję mi się, że idealnie sprawdziłaby się też świeża, soczysta, obrana ze skórki pomarańcza – jeżeli spróbujecie to dajcie znać! 🙂

Składniki
– kasza jaglana,
– ciemne kakao w proszku,
– dowolne mleko roślinne (przez ten długi czas zdołałam ją zrobić na niemal każdym i zawsze wychodzi tak samo pyszna),
– dowolny słodzik (moim zdaniem najlepiej pasuje tutaj syrop klonowy albo dobrej jakości miód, ale może być też syrop daktylowy, z agawy lub inne – kiedyś miałam w domu tylko cukier kokosowy czy ksylitol – też wyszło smacznie),
– ulubione dodatki.

Przygotowanie
1. Kasze jaglaną gotujemy na mleku roślinnym, aż zrobi się miękka i gęsta.
2. Następnie przekładamy kaszę do naczynia blendera, dodajemy około 2-3 łyżki ciemnego kakao (choć to oczywiście kwestia preferencji smakowych, ja często dodaje więcej), opcjonalnie słodzik lub inne dodatki oraz odrobinę mleka roślinnego. Mleko roślinne możemy stopniowo dodawać podczas blendowania, aby wyszła nam pożądana konsystencja. To też kwestia preferencji, ja czasami mam ochotę na bardzo gęsty budyń, a czasem robię wręcz z tego wodnistą konsystencje (raczej latem :)).
3. Kiedy wszystko jest już dobrze zblendowane przekładamy nasz czekoladowy budyń do miseczki i dodajemy wszystkie dodatki oraz polewamy wybranym przez nas słodzikiem. Gotowe! 🙂

Przepis może wydawać się czasochłonny i skomplikowany, ale wcale taki nie jest, a kiedy już się go nauczymy to jest on naprawdę szybki do przygotowania. Ja robię tę kaszę nawet, kiedy wstaje bardzo wcześnie rano 🙂

Smacznego!
Dajcie znać jeśli wypróbujecie ten przepis, a jeśli macie jakieś własne sposoby na kaszę jaglaną na słodko to koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu – chętnie poczytam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram